W średniowieczu zbroje europejskie, w tym i polskie, przeszły ogromne przemiany. Początek tej epoki zastał rycerzy noszących pancerze kolcze i zbrojnikowe, zaś koniec średniowiecza to lata świetnej zbroi płytowej. Znany badacz europejskiego uzbrojenia C. Blair podzielił historię zbroi średniowiecznej na okresy: "The Age of Mail" (ok. 1066 do 1250), "The Introduction of Piate Armour" (1250-1330), "Earl.- Piąte Armour" (1330-1410)  i "Piate Armour (po 1410). Jak widać z owej periodyzacji, okresy I i IV cechuje pewna stabilność form zbroi - w pierwszym dominuje kolczuga, w czwartym zaś - zbroja płytowa. Okresy II i III to lata największych przemian konstrukcji ochron tułowia i kończyn. Pojawienie się znakomitej kreacji płatnerskiej, jaką była zbroja płytowa, poprzedziły liczne formy pośrednie, w mniejszym czy większym stopniu prowadzące do stworzenia ochrony z blach, która, choć zamykała rycerza w pełnej sztywnej osłonie, ale umożliwijącej niemal całkowitą swobodę ruchów

Pełną zbroję płytową skonstruowano po blisko półtorawiecznych usiłowaniach płatnerzy. Owe eksperymenty, zapoczątkowane na zachodzie i południu Europy, podejmowali również rzemieślnicy polscy. Choć pierwotnie wyroby ich pracowni nie dotrzymywały kroku postępowi produkcji w czołowych ośrodkach europejskich, to od połowy XIV w., zgodnie z procesem przyspieszonego rozwoju gospodarczego w Królestwie Polskim, niebawem odrobiono dystans od przodujących centrów wytwórczości zbrojeniowej

Nie wolno wszelako ewolucji średniowiecznego uzbrojenia ochronnego, w tym polskiego, traktować jako zjawiska jednorodnego, tak pod względem typologiczno-konstrukcyjnym, jak i chronologicznym. Jednym z najważniejszych czynników powodujących przyjmowanie określonych wzorów jest zmiana kierunków oddziaływań - we wczesnym średniowieczu uzbrojenie ochronne produkowano pod wpływami orientalnymi, które w wiekach późniejszych porzucono na rzecz form rodzimych, zachodnioeuropejskich. Istotne było także stopniowe pogłębianie się różnic pomiędzy bronią rycerską a plebejską, jak również powstawanie lokalnych form uzbrojenia, produkowanego wedle miejscowych potrzeb i mody. Powstawały przeto konstrukcje nietypowe, będące efektem eksperymentów lub wynikiem indywidualnych gustów odbiorców. Formy te nie mieszczą się w modelowym wzorcu tworzonym dziś przez bronioznawców. Nie możemy zapominać, że nowe wynalazki nie przyjmowały się natych­miast w praktyce bojowej. Czynnikiem hamującym była niewątpliwie dość znaczna cena najświeższych wzorów oręża i nie wszyscy mogli je kupić. Dlatego zbroje noszono dość długo

Przemiany oręża ochronnego, szczególnie zbroi, były spowodowane powstawaniem nowych i doskonaleniem istniejących rodzajów broni zaczepnej. Niektórzy badacze twierdzą, że główną przyczyną owej ewolucji było pojawienie się w Europie w XIII w. najemnych oddziałów złożonych z wojowników plebejskiego, w przewadze, rodu. Dla ludzi tych wojna była źródłem dochodu, a wojaczka dostarczała środków utrzymania. Wynajmujący się do służby zaciężnicy najchętniej walczyli bronią rażącą z dystansu, a więc kuszą, łukiem jeży długą piką. Powstawały milicje miejskie, w zdecydowanej przewadze piesze, posługujące się także "nierycerską" bronią. Tak więc w późnym średniowieczu ów mało szlachetny oręż zaczął decydować o losach bitew. Sprawny łucznik lub kusznik rażący z ogromną siłą strzałami czy bełtami, halabardnik mogący jednym ciosem rozłupać hełm czy przeciąć zbroję, stali się nader groźnymi przeciwnikami rycerzy. Płatnerze musieli więc konstruować doskonalsze od dotychczasowych ochrony ciała. I ta potrzeba legła u podczas ewolucji europejskiego uzbrojenia ochronnego

Wczesne średniowiecze jest epoką pancerza,  czyli ochrony elastycznej, uginającej się, w przeciwieństwie do sztywnej, wykonanej z płyt. Nie wolno pojęciom "zbroja" i "pancerz" nadawać tożsamego znaczenia, bo to drugie dotyczy tylko jednego rodzaju zbroi. Najpowszechniejszą odmianą pancerza, która w szczątkowej postaci dotrwała do końca XVII w. była zbroja kolcza, czyli  kolczuga. Skonstruowali ją, prawdopodobnie, Celtowie, znana była także Rzymianom i Germanom, a wtórnie przejęły ją różne ludy Orientu

Kolczugę sporządzano z niewielkich kółeczek-pierścieni, z których każde łączyło się z czterema sąsiednimi. Robiono je z kawałków żelaznego lub stalowego drutu, zwiniętych i zgrzanych lub znitowanych końcami. Wykonanie pełnego pancerza kolczego wymagało ogromnego nakładu pracy. Na kaftan chroniący tułów i ręce zużywano bowiem kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy kółeczek. Im były mniejsze, tym plecionka gęstsza, a więc odporniejsza na przecięcie czy przebicie. Dobry kolczużnik, inaczej pancernik (w źródłach pisanych "loricator" lub "panzermecher") sporządzał zbroję z pierścieni różnej średnicy, dzięki czemu była giętka, dobrze przylegała do tułowia, nie tworzyła fałd i zgrubień. Pancerz kolczy nakładano na wełniany lub skórzany kubrak. Był on niezbędny, gdyż powiększał walor zbroi poprzez amortyzowanie uderzeń. Kolczuga dobrze chroniła przed cięciem lub sztychem, a miernie przed uderzeniem

Niestety, informacji o kolczugach noszonych w Polsce w X -pierwszej połowie XII w. jest bardzo niewiele - np. wzmianki u Galia Anonima czy wyobrażenia tej zbroi na niektórych monetach. Trudno przeto wnioskować o ich kształcie, choć najprawdopodobniej były to długie kiece z rękawami, sięgające kolan. Nie noszono jeszcze na nich szat wierzchnich - tunik 

Zdecydowanie więcej wiadomości o kolczugach odnajdujemy w przekazach późniejszych, zwłaszcza od schyłku XII w. Niestety, do dziś nie odkryto w badaniach wykopaliskowych żadnych większych fragmentów tej zbroi, w przeciwieństwie choćby do Rusi, gdzie znaleziska całych kolczug lub ich sporych części nie są rzadkie. W XIII-XIV w. zbroja kolcza okrywała całego wojownika, gdyż kaftan z długimi rękawami połączonymi z jednopalczastymi rękawicami z wycięciem odsłaniającym wnętrze dłoni (dla lepszego uchwytu broni zaczepnej) uzupełniano nogawicami z kolczej plecionki. Częstokroć dochodził jeszcze kaptur, który po zdjęciu z głowy układał się na szyi w kształcie wysokiego kołnierza. Kolczugę okrywano tuniką, dość krótką, bez rękawów, rozciętą z boku lub przodu. Piękne wyobrażenia tak zbrojnych wojowników odnajdujemy na szeregu pieczęci - np. Bolesława Wstydliwego (z 1252 r.) czy Wacława II (1291-1350)

Pancerz kolczy, noszony dotychczas głównie przez zamożniejszych wojowników, we wczesnośredniowiecznych źródłach pisanych zwanych "loricati", tworzących oddziały konne pierwszych Piastów, traci powoli znaczenie jako jedyna ochrona tułowia i kończyn. W drugiej połowie XIV w. tylko ubożsi rycerze oraz sołtysi i mieszczanie posiadali wyłącznie kolczugi i to, zapewne, nie wszyscy. Przekazy ikonograficzne świadczą, że pełną zbroję kolcza, ale uzupełnioną prymitywnymi jeszcze ochronami nóg wykonanymi z blachy, noszono na początku XIV w. w Małopolsce i na Śląsku (np. nagrobek Pakosława z Mstyczowa z 1320 r. czy nagrobek Henryka III Jaworskiego z ok. 1340 r.). Nogawice kolcze jako jedyne ochrony nóg przetrwały do końca XIV w., kaftany zaś do końca średniowiecza były Uzupełnieniem zbroi z napierśnikiem. Potwierdzają to liczne analogie zachodnioeuropejskie, a także krzyżackie czy czeskie

Rzemieślnicy produkujący kolczugi pracowali w wielu miastach polskich. Najstarsza wzmianka o nich pochodzi z 1339 r. z Krakowa, będącego znaczącym w europejskiej skali centrum produkcji zbroi

Do pancerzy zaliczyć trzeba także zbroje sporządzone z niewielkich żelaznych płytek-zbrojników, przytwierdzanych nitami do kurty z grubej tkaniny czy skóry, z krótkimi rękawami lub bez nich. Zbrojniki stykały się krawędziami albo dachówkowato zachodziły na siebie. Pancerz  zbrojnik był mniej elastyczny niż kolczuga, ale nadal zachowywał nieznaczną giętkość. Lepiej od kolczego chronił przed uderzeniem, lecz był dość ciężki i podatny na uszkodzenia. Zbrojniki bowiem często odrywały się od podkładu odsłaniając miejsca  łatwe do przebicia

W literaturze bronioznawczej nie ma zgodności poglądów o do znaczenia pancerzy zbrojnikowych we wczesnośredniowiecznej Europie. Jedni badacze twierdzą, że w X-XII w. na naszym kontynencie zdecydowanie przeważała kolczuga, inni zaś dowodzą znaczniejszej roli pancerza zbrojnikowego. Spór ten jest nader trudny do rozstrzygnięcia z braku wystarczających dowodów. Argumentami w dyskusji są bowiem wyobrażenia ikonograficzne, które jednakże nie zawsze mogą być jednoznacznie interpretowane. Archeologicznych znalezisk pozostałości takich zbroi z wczesnego średniowiecza, z wyjątkiem Rusi, brak. Wydaje się, że słuszne jest stanowisko pośrednie. Z dużym prawdopodobieństwem możemy przyjąć, że w Polsce przeważały zbroje kolcze, co nie wyklucza możliwości noszenia pancerzy zbrojnikowych. Sąd ten zdają się po­twierdzać późniejsze, bo XIII-wieczne, znaleziska płytek-zbrojników w wykopaliskach archeologicznych. Zespół takich zbrojników (nie pozwalających na rekonstrukcję całego pancerza) odkryto np. w ruinach grodu w Raciążu, woj. Bydgoszcz, spalonego w 1256 r. Pojedyncze płytki znajdowano i na innych stanowiskach w Wielkopolsce,  Polsce środkowej i Mazowszu

Na naszym terytorium znano także tzw. pancerz lamelkowy. Wykonywano go z płytek żelaznych, najczęściej zachodzących na siebie krawędziami pionowymi, tworzących charakterystyczne poziome pasy - segmenty. Zbrojniki nie były wszakże nitowane z podkładem, ale łączyły się za pomocą wiązań rzemieniem lub drutem przewlekanym przez otworki w narożnikach płytek. Ten typ ochrony tułowia, skonstruowany w Azji, przynieśli do Europy Awarowie. Powszechny był na Rusi  już od IX w. Zbroje lamelkowe nosili w średniowieczu także Bałtowie, znano je w Czechach i na Węgrzech. Sądzi się, że do krajów tych dotarły za pośrednictwem ruskim, choć nad Dunajem przetrwały jako świadectwo tradycji koczowniczych. Pojedyncze egzemplarze takich pancerzy znamy też z Europy zachodniej

Czy zbroje lamelkowe noszono we wczesnośredniowiecznej Polsce - nie wiemy. Używano ich natomiast w pierwszej połowie XIV w. na Mazowszu, o czym świadczy ikonografia - pieczęcie lokalnych dynastów - np. księcia Ziemowita Mazowieckiego z 1343 r. 2broi takich nie ma jednakże we współczesnych źródłach numizmatycznych i sfragistycznych z innych dzielnic Polski. Wolno sądzić, że owe mazowieckie odrębności dowodzą, iż wojownicy z tej ziemi upodobniali się pod względem oręża do Bałtów i Rusi, z którymi pozostawali w stałych i ścisłych kontaktach, także militarnych

Na początku XIV w. pojawiła się w Polsce nowa zbroja, której ewolucja doprowadziła do skonstruowania napierśnika płytowego. Są nią płaty,  we wcześniejszej literaturze zwane kirysem folgowym krytym. W źródłach pisanych występują jako "ioppa", "plathae" etc

Płaty powstały pod koniec XIII w. i rychło rozpowszechniły się wśród wojowników europejskich. Zbroja ta jest ogniwem pośrednim pomiędzy pancerzem zbrojnikowym a kirysem płytowym. Ze wzglę­du na nieznaczną elastyczność zalicza się ją do pancerzy. Płaty to ochrona tułowia w kształcie kamizeli zbrojonej rzędami poziomo lub pionowo ułożonych folg, czyli płytek znacznie większych od zbrojników starszego typu. Folgi nitowano od spodu z pokryciem skórzanym lub z grubej tkaniny, a główki nitów tworzy­ły niekiedy ornament. Nie było jeszcze większej płyty napierśnej lub naplecznej

Zaletami takich zbroi były prostota wykonania i naprawy oraz, jak świadczą źródła pisane, niska cena. Wady to niezbyt solidna konstrukcja powodująca odpadanie folg. Płaty stały się bardzo pospolite w całej Europie, a bardzo istotną rolę odgrywały w krzyżackich Prusach, gdzie lenny obowiązek drobnego posiadacza ziemskiego - "platendienst" wywodzi się od nazwy tej zbroi. Noszono je najczęściej na kolczudze lub między nią a szatą wierzchnią i uzupełniano, zwłaszcza od drugiej połowy XIV w., płytowymi ochronami kończyn

Najwcześniejsza polska informacja o płatach pochodzi z ikonografii. Zbroję tę, włożoną na kolczugę, nosi na pieczęci  z 1307 r. książę kujawski Przemysł Ziemomysłowicz. Prymitywny pancerz w postaci szerokiego pasa zbrojonego od spodu trzema rzędami folg, utrzymującego się na szelkach, ma na pieczęci Henryk Pobożny (1228-1243). Wszystko wskazuje, że płaty noszono w Polsce jeszcze w XV w., choć były wtedy przestarzałe. Najpóźniejsza wzmianka o tej zbroi pochodzi z 1422 r

Ewolucja płat zmierzała do połączenia folg w jedną płytę, zwłaszcza w partii napierśnej. Powstała więc sztywna osłona przedniej części tułowia, jednolita bądź złożona z kilku części, ale połączonych na stałe. Można ją  było  profilować nadając kształt wypukły. Nieco później skonstruowano płytowy naplecznik łączony z napierśnikiem za pomocą rzemyków ze sprzączkami. Taką pełną już ochronę tułowia nazywamy  kirysem.  Od dołu uzupełniał go fartuchszorca, złożony z taśmowatych folg, połączonych ruchomo. W dalszym ciągu blachy pokrywano tkaniną, częstokroć dekoracyjną, mocowaną za pomocą nitów lub listewek. Dlatego kirys taki zwiemy płytowym krytym. Jego powstanie przypada na lata około połowy XIV w. Trzeba  podkreślić,  że kształt zbroi płytowych podlegał nakazom mody i stylu panującym w określonym czasie i kręgu kulturowym. Kirysy kryte, pod wpływem mody cywilnej, przybrały w połowie XIV w. kształt "bombiasty", z wyraźnym wcięciem w pasie

Kirysy kryte wkładano na kolczugę oraz uzupełniano płytowymi nareczakarni oraz takimi ż ochronami nóg, które pojawiły się na przełomie XIII i XIV w. O takich kompletach, z rękawicami żelaznymi, mówią źródła pisane. Są one widoczne na zabytkach pol­skiego malarstwa i rzeźby z drugiej połowy XIV w

Zbroja omawianego typu była w średniowiecznej Polsce, podobnie jak w całej Europie łacińskiej, bardzo popularna. Zwana w źródłach pisanych "pectorale", "brostblech" lub "torax", powszechna była wśród wszystkich, bez mała, warstw społecznych. Rozpowszechnieniu się wczesnej zbroi płytowej sprzyjały spore walory praktyczne i niezbyt wysoka cena

Kirysy płytowe kryte stoją u początku drogi rozwojowej europejskiej zbroi płytowej. Zbroja taka, bez względu na odmienności budowy poszczególnych typów, ograniczające się zresztą do konstrukcji napierśnika i naplecznika, składała się z kirysu, szorcy, obojczyka oraz ochron kończyn wykonanych z blachy. Trzeba podkreślić, iż ów modelowy komplet nie zawsze noszono w całości. Niekiedy wkładano tylko niektóre części - np. kirys i naręczaki

Kompletna ochrona ręki -naręczak,  składał się z naramiennika, opachy, zarękawia, nałokcicy i rękawic. Tworzyły one organiczną całość, konstruowaną z myślą o jak najlepszym współdziałaniu. Zarękawie, i opacha były dwuczęściowe i łączyły się zawiasami. Płatnerze usiłowali zmniejszyć odstępy między naramiennikiem i opacha czy opacha i zarękawiem, budując je w sposób umożliwiający ścisłe przyleganie ich do siebie, bądź dawali opachom koliste tarczki, a na łokcicom - skrzydełka, co zabezpieczało odsłonięte części ręki

Pełna ochrona nogi składała się z nabiodrka, nakolanka, nagolenicy i trzewika. Konstruowano ją kierując się podobnymi zasadami jak w przypadku naręczaka. Nakolanek posiadał najczęściej skrzydełko i jeśli pochodził z tej samej pracowni co naręczak, to kształtem i konstrukcją nawiązywał do nałokcicy. Nabiodrki i opachy były dwuczęściowe, łączone analogicznie jak zarękawie i opacha. Trzewiki wykonywano z folg, co umożliwiało ich lekkie zginanie, niezbędne przy chodzeniu. Miały wydłużony nosek, co było wynikiem mody

Szorce stanowiły przedłużenie kirysu i składały się z taśmowatych folg i w XIV - pierwszej połowie XV w. były osobną częścią zbroi. W latach późniejszych łączono je na stałe z kirysem. Niekiedy szorce zastępowano taszkami, czyli niewielkimi płytkami mocowanymi do dolnej krawędzi napierśnika, a celem ich była ochrona uda

Obojczyk to dodatkowa ochrona górnej części tułowia w kształcie pelerynki (dwuczęściowej, zapinanej na sprzączki), noszona przy niektórych odmianach kirysów. Niekiedy sporządzano ją z kolczej plecionki

Około 1420 r. rozpoczęła się w Polsce epoka tak zwanej zbroi  białej,  kiedy żadna jej część nie kryła się pod tkaniną czy skórą. Pełna zbroja biała najwcześniej pojawiła się w północnych Włoszech, a styl tamtejszych pracowni płatnerskich oddziaływał na znaczną część Europy. Cechował się dążnością do nadawania zbrojom łagodnych linii,  przewagą gładkich płaszczyzn, skłonnością do asymetrii. Warsztaty niemieckie wykuwały zbroje o kształtach zgeometryzowanych, kirysach częstokroć zdobionych kanelurami i z długimi szortami. Odmienność stylu z biegiem lat powiększała się i w drugiej połowie XV w. w południowoniemieckich warsztatach płatnerskich stworzono zbroję charakteryzującą się wydłużonymi konturami, smukłą sylwetką, ostrymi zarysami i promienistym żłobkowaniem płaszczyzn. Do takiej zbroi przylgnie w literaturze miano gotyckiej

W drugiej połowie XV w. pojawiają się na naszych ziemiach zbroje z kanelowanymi napierśnikami. Nawiązują ściśle do południowoniemieckiego pierwowzoru i powszechne były wśród bogatszego rycerstwa. Zbroje te wraz z naręczakami i ochronami, nóg mają stylistycznie jednorodny wyraz

Nieco później docierają do Polski niemieckiego typu zbroje z napierśnikiem skrzyńcowym i długą szorcą. Napierśnik jest gładki, polerowany, a ostry załom i biegnąca przez środek grań nadają mu wygląd zgeometryzowany. Piękne zbroje skrzyńcowe widoczne są na poliptyku świętokrzyskim z ok. 146? r. 

W czwartej ćwierci XV w., a więc prawie jednocześnie jak w Niemczech, pojawiają się u nas zbroje gotyckie. Charakteryzują się ekspresją linii, rozczłonkowaniem poszczególnych elementów, żłobkowaniami i lamówkami z mosiądzu tworzącymi ornamenty nie tylko kirysów, ale także nałokcic i nakolanków, a ich kontury są ostre, spiczaste. Skomplikowane kształty zbroi gotyckich nie były powodowane względami praktycznymi, lecz wypływała z chęci płatnerzy pragnących nawiązywać do kanonów mody i stylu epoki, Najświetniejsza chyba w polskiej ikonografii zbroja gotycka widnieje na płycie nagrobnej Łukasza z Górki (po 1475 r.). Znakomite wyobrażenia takich ochron znaleźć można w dziełach Wita Stwosza.

Pełne białe zbroje płytowe nosili w Polsce kopijnicy, choć zapewne nie wszyscy. Pozostali członkowie pocztu mieli zbroje zredukowane, bez naręczaków i ochron nóg. W źródłach pisanych określenie "zbroja kopijnicza" oznacza najprawdopodobniej pełną zbroję płytową, a "strzelcza" - tylko częściową. W popisach rot proporcje uzbrojenia ochronnego wyglądają następująco: w rocie Rokosowskiego (1471 r.) kopijników było 17 a strzelców 62; w oddziale Jakuba Białego (1471 r.) odpowiednio 14 i 40, a u Rosnowskiego (1499 r.) na 144 konnych było 26 ko­pijników. Wolno więc stwierdzić, że nawet u schyłku XV w. w polskiej jeździe rycerskiej pełna zbroja płytowa nie dominowała


  "Uzbrojenie w Polsce średniowiecznej 1450 - 1500" -
Andrzej Nowakowski
W formie elektronicznej przygotował:
Dawid Manista